Reklama
 
Szukaj w artykułach:
Reklama na portalu nadwisla.pl              602 641 315              ponad 825 000 odsłon w 2009 roku               Reklama na portalu nadwisla.pl              602 641 315              ponad 825 000 odsłon w 2009 roku               Reklama na portalu nadwisla.pl              602 641 315              ponad 825 000 odsłon w 2009 roku  
nadwisla.pl arrow Aktualności arrow Drogowcy uginają się pod naporem protestów
Sobota, 4 września 2010
 
AKTUALNE WYDANIE nr 16 (306) - 26 sierpnia 2010
Okładka
KOLUMNY STAŁE
Powiększ okładkę...
Ogłoszenie płatne
Drogowcy uginają się pod naporem protestów _CMN_PDF_ALT Drukuj _CMN_EMAIL_ALT
„Węzeł Magdalenka” ląduje w koszu

Zdjęcie do artykułuLesznowola. Po czterech latach ostrego sporu o dwupoziomowy „Węzeł Magdalenka”, który miał powstać w Sękocinie Lesie na ekspresowej obwodnicy Raszyna i Janek, drogowcy ustępują.

Po styczniowej przegranej w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (NSA nakazał sądowi niższej instancji jeszcze raz rozparzyć protesty mieszkańców Sękocina i Magdalenki dotyczące budowy wielkiego węzła komunikacyjnego na szosie krakowskiej i drodze 721) drogowców ogarnęła czarna rozpacz. Takiej porażki się nie spodziewali.

30 grudnia warszawski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ogłosił już nawet przetarg na budowę obwodnicy Raszyna i Janek (ma wykupione większość gruntów), a trzy tygodnie później okazało się, że budowa ekspresówki może się znacznie opóźnić. Stowarzyszenia, które nie godzą się na wyburzenie domów i wycięcie 3,5 ha lasu pod ogromny „Węzeł Magdalenka”, odwołały się nawet do Komisji Europejskiej, zarzucając drogowcom brak konsultacji społecznych.

Dziś Aleksander Mamak ze Stowarzyszenia Przyjazna Droga nr 721 mówi „NW”, że trzy komitety są bliskie jak nigdy dotąd wycofania skarg z sądu i wszystkich innych instytucji. Stawiają jednak warunki.

Co się stało? Wojciech Dąbrowski, szef mazowieckiej dyrekcji GDDKiA 5 lutego, podczas spotkania zwaśnionych stron u wojewody, przedstawił mieszkańcom nowe propozycje. Najważniejsza to rezygnacja z budowy 2-poziomowego „Węzła Magdalenka” i pozostawienie skrzyżowania w Sękocinie Lesie w obecnym kształcie – z sygnalizacją świetlną. Po drugie nowo wybudowana droga krajowa od „Węzła Janki” do Sękocina straciłaby status ekspresowej na rzecz „drogi ruchu przyspieszonego”.

Wczoraj trzy stowarzyszenia po wewnętrznych trudnych konsultacjach opublikowały swoje warunki kompromisu z GDDKiA. Przede wszystkim chcą dobudowy lewo- i prawoskrętów na skrzyżowaniu w Sękocinie Lesie i bezwzględnie domagają się powstania bezkolizyjnego skrzyżowania w Sękocinie Nowym, gdzie w przyszłości będzie kończyć się obwodnica drogi 721.

– Jeżeli chodzi o pozostawienie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu w Sękocinie Lesie, musimy zdać sobie sprawę, że droga krajowa nr 7 po modernizacji i tak pozostanie kolizyjna. Do Tarczyna jest następnych 6–7 skrzyżowań ze światłami, których GDDKiA nie zamierzała likwidować  – tłumaczy Aleksander Mamak.  – Co do bezkolizyjnego węzła w Sękocinie Nowym, jest to dla nas sprawa najważniejsza. On musi zostać wybudowany – dodaje.

– Rezygnacja z budowy „Węzła” to irracjonalne zachowanie, po prostu katastrofa – uważa wiceszef Sejmowej Komisji Infrastruktury Janusz Piechociński. – Jednopoziomowe skrzyżowanie jest rozwiązaniem na wczoraj, prowizorką. Mieszkańcy nadal będą wdychać spaliny aut stojących w korkach po obu stronach drogi 721 – krytykuje.  

Ludzie mają żal do dyrektora warszawskiego oddziału GDDKiA, że cztery lata czekał z kompromisowymi rozwiązaniami i nie słuchał argumentów. Wczoraj próbowaliśmy skontaktować się z Wojciechem Dąbrowskim, ale jest na urlopie.    

Jeśli dojdzie do porozumienia między drogowcami a mieszkańcami, jest szansa, że budowa obwodnicy omijającej Raszyn i Janki ruszy już jesienią. (pc)
 
Reklama
Reklama
Ogłoszenia płatne
 
Top! Top!