|
|
|
Reklama |
 |
|
Kronika policyjna
|
Przy ul. Powstańców Warszawy w Piasecznie 29-latek, przechodząc obok staruszki, wyrwał jej z ręki torebkę i rzucił się do ucieczki w kierunku al. Róż. Akcję złodzieja zauważyło dwóch mężczyzn. Złapali go, oddając w ręce patrolu, który wezwali. Jednemu ze świadków trzeba było udzielić pomocy, bo od sprawcy dostał w głowę telefonem.
Torebka wraz z całą zawartością – dokumentami i pieniędzmi – trafiła ponownie w ręce starszej pani. We wtorek decyzją sądu 29-latek trafił do aresztu śledczego na trzy miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia.
|
|
Grójeccy kryminalni ujęli 31-letniego mieszkańca gminy Jasieniec, który jeden po drugim ukradł dwa samochody.
Sprawa miała swój początek około miesiąca temu, kiedy to w Grójcu zniknął polonez. Podczas dochodzenia funkcjonariusze przesłuchali świadków i w wyniku pracy operacyjnej ustalili sprawcę. Mężczyzna wcale nie był zdziwiony, gdy policjanci zapukali do jego drzwi. Przyznał się, że początkowo miał ukraść tylko fiata 126 p, ale po ujechaniu nim kilku kilometrów stwierdził, że jednak jest dla niego za mały. Postanowił więc zabrać większe auto – wybrał poloneza, ale w końcu sprzedał go na złom.
|
|
Na „oryginalny” pomysł wpadł 21-letni mieszkaniec Góry Kalwarii. Jadąc pociągiem na tutejszą stację, ukradł kierownikowi składu bloczek z wezwaniem do karnej zapłaty za jazdę na gapę.
Jak opowiedział śledczym kolejarz, jeden z pasażerów jechał bez biletu, wiec zamierzał mu wypisać wezwanie do zapłaty. Wtedy mężczyzna wyrwał mu papiery i uciekł. Policja z Góry Kalwarii szukała 21-latka trzy dni. Wpadł w poniedziałek rano na ul. Budowlanych. Policjanci odzyskali skradziony bloczek. Za swój wybryk mężczyzna stanie przed sądem.
|
|
Mimo że pijani użytkownicy dróg są w powiecie piaseczyńskim łapani codziennie i jest o tym głośno, osób, które wsiadają za kierownicę po wypiciu pokaźnej ilości alkoholu, nie brakuje. W sobotnie przedpołudnie rowerzysta z Łotwy, wyruszając spod sklepu w Konstancinie-Jeziornie z prawie 2 promilami alkoholu w organizmie, uderzył w zaparkowaną skodę.
Następnego dnia 60-latek, mieszkaniec gminy Piaseczno, wsiadł do daewoo tico z 2,5 promilami w czubie. W Woli Gołkowskiej doprowadził do kolizji z oplem. Chcąc uniknąć kary, uciekł. Ale ludzie z opla zatelefonowali po drogówkę i ruszyli w pościg za tico. Pijany 60-latek zaprowadził ich pod swój dom, wkrótce zjawiła się policja.
|
|
Czytaj całość…
|
|
„Potrzebował kasy” i dlatego postanowił w biały dzień włamać się do autobusu zaparkowanego na dworcu PKS w Górze Kalwarii. 27-latek przyczaił się przy przystanku i obserwował, co robią kierowcy, którzy właśnie zakończyli kurs. Gdy dostrzegł, jak jeden z nich zamyka kasetkę z pieniędzmi za sprzedane bilety i rzuca kluczyk na pulpit, a następnie wychodzi do dyżurnego ruchu, włamał się do autokaru. Przy użyciu kluczyka dostał się do pieniędzy (140 zł) i uciekł. Po dwudniowym śledztwie miejscowi policjanci wpadli na trop złodzieja i ujęli go.
|
|
Funkcjonariusze grójeckiej drogówki po krótkim pościgu zatrzymali 25-letniego warszawiaka, który zatankował swojego forda transita za ponad 2 tys. zł i zaraz potem uciekł, nie płacąc.
Wydarzyło się to w niedzielę w Skurowie. Powiadomiony przez obsługę stacji dyżurny komendy w Grójcu natychmiast wysłał w pościg za sprawcą patrol prewencji i ruchu drogowego. Po kilku minutach policjanci zauważyli jadące szosą w kierunku Piaseczna poszukiwane auto. Gdy mężczyzna ich zauważył, docisnął pedał gazu. Ale to mu nie pomogło, musiał skapitulować. Po sprawdzeniu forda okazało się, że tablice rejestracyjne przyczepione do auta zostały wcześniej skradzione w Warszawie. Mężczyźnie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
|
|
W jednym z piaseczyńskich centrów handlowych agenci ochrony złapali klienta, który próbował wynieść z ominięciem kas kurtkę i bluzę o wartości 977 zł.
Pomóc w kradzieży miała mu specjalna torba zagłuszająca sygnał z bramek alarmowych. Sakwa rzeczywiście zadziałała, bramki milczały. Ale nie udało się oszukać ludzi. Poczynania mężczyzny (który na dodatek miał 2,1 promila alkoholu we krwi) obserwował pracownik ochrony i widział, jak złodziej wkłada do torby ubrania. Gdy przeszedł za linię kas, uprzejmie poproszono go na bok i oddano w ręce policjantów. (Pic)
|
| |
|
|
|
Reklama |
 |
|
|