|
Na przełomie października i listopada w Górze Kalwarii zawisną wreszcie pierwsze kamery miejskiego monitoringu. Trzy lub cztery obiektywy gmina umieści między ulicami Piłsudskiego i Białka, „centrum dowodzenia” powstanie w siedzibie straży miejskiej. Wszystkich kamer ma być 16. – Będą pojawiać się w zależności od uzyskiwania odpowiednich uzgodnień oraz posiadanych środków finansowych – tłumaczy Katarzyna Kochańska z Referatu Inwestycji magistratu. (rk)
|
PKN Orlen zdecydował, że podejmie próbę reaktywacji nieczynnej od dwóch lat stacji paliw przy ul. Dominikańskiej w Górze Kalwarii i dostosuje obiekt do obowiązujących wymagań technicznych. Według informacji podanych „NW” przez biuro prasowe koncernu będzie to stacja pod szyldem Bliska (czyli z trochę tańszym paliwem). Kiedy nastąpi jej otwarcie? Tego nie wiedzą jednak nawet w Orlenie. – Zdobycie wszelkich pozwoleń będzie czasochłonne – obawia się Joanna Puškar z biura prasowego spółki.Aby stacja zaczęła funkcjonować, Orlen musi jeszcze przekonać do inwestycji lokalny samorząd. W marcu rada miejska zgodziła się wprawdzie na ponowne wydzierżawienie koncernowi trójkątnego placu przy Dominikańskiej (znajdują się pod nim zbiorniki na paliwo), ale jedynie na rok. Aby inwestycja miała sens, firma oczekuje od gminy umowy na znacznie dłużej. Burmistrz Barbara Samborska jest działaniom spółki przychylna. Podzielone zdania na ten temat są natomiast w radzie i wśród mieszkańców. Nie wszystkim podoba się stacja paliw w samym środku miasta. (pc) |
|
Eden - raj nie dla przechodniów |
|
|
|
Fasada rozbudowanego Eden Marketu może się podobać, ale uwagę zwraca raczej główne wejście (jeszcze nieczynne). Schody z pochylnią zajmują bowiem prawie 2/3 szerokości chodnika. A woda z rynien przytwierdzonych do daszku leci akurat na wolną 1/3. Mieszkaniec, który sklepem spożywczym w Górze Kalwarii zainteresował „NW” (anonimowo), uważa, że to „samowolka”. – Kto na coś takiego pozwolił? – pyta.
Niestety, w gminnej filii Wydziału Architektoniczno-Budowlanego starostwa na nasze pytania nie odpowiedziano. – Nie udzielę informacji, za krótko tu pracuję. Proszę zadzwonić do powiatu – poradziła Maria Wasilewska, stojąca na czele oddziału od miesiąca. Kiedy po jakimś czasie próbowaliśmy porozmawiać z jedną z jej podwładnych, pani kierownik zauważyła natomiast: – Pozwolenie na budowę wydano prawdopodobnie w 2008 r., jest więc w archiwum w Piasecznie. W kancelarii wydziału starostwa powiedziano nam jednak, że po dane o inwestycji musiałby przyjechać urzędnik z Góry Kalwarii. – Takie są procedury – usłyszeliśmy. |
|
Czytaj całość…
|
|